• Wpisów: 152
  • Średnio co: 20 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 18:20
  • Licznik odwiedzin: 10 807 / 3176 dni
 
alvor
 
Pytam się dzisiaj teściowej czemu się mnie nie zapytała w sprawie tego tortu a ona że to jeszcze trzeba potwierdzić i czy ona jako babcia to nie może zasponsorować? (takim tonem że już mi się ciśnienie podniosło) bo będzie dużo osób i że ona chce"tort wiedeński"...po czym zadzwonił telefon i poszła...wkurzyłam się ale to nic bo po południu mi mówi, że mam sobie sama zdecydować jaki to tort bo ona już nic nie załatwia bo powiedziałam że ona się wtrąca a ona przecież zamówiła "tort I ciasto wiedeńskie" i że ja się obraziłam...wyszłam oczywiście na niewdzięczną synową która nie chce tortu...ja jej mówię że powiedziała że zamówiła tort wiedeński i nie mówiła nic że ja to mam zadecydować jaki to tort chce...a ona że może jak teść też zapomniała mi powiedzieć do końca...ja jej na to że to nie moja wina w takim razie, że to tak wyszło skoro ona mi praktycznie nie wyjaśniła o co chodzi..i ona jeszcze że to trzeba załatwiać bo tamta co piecze to nie ma tyle czasu...to nie mogła mi tego rano powiedzieć wszystkiego?kurna zrobiła ze mnie jakąś wredote obrażalską bo ona przecież zamówiła torcik dla wnuczki a ja już gadam że ona się wtrąca...ech cierpliwości...tak poprzekręcała i jeszcze mi wmawia że ona to wczoraj gadała że to jeszcze trzeba dokładnie wyjaśnić co i jak...Jeszcze trochę a byśmy się pokłóciły na całego bo próbowała na mnie całą winę zwalić ale wzięła i sobie poszła :/

  •  
  • Pozostało 1000 znaków